czarodziejka i ....

sobota, czerwca 07, 2008

rower?

No tak...roweruję, zwłaszcza teraz, kiedy dni są długie i ciepłe. Niechcący całkiem machnęłam sobie nowy rekord...w wyniku błędnej informacji, jakoby prom rowerowy nadal weekendowo przepływał miedzy Tarchominem a Burakowem...Błędnej podkreślam...To ona, ta błędna informacja popchnęła mnie do Burakowa. I ona wskazała potem jedyny słuszny kierunek do domu... Gwoli wyjaśnienia: jeśli jest prom, to kończę trasę po lewej stronie Wisły, a prom dostarcza mnie na prawy brzeg, gdzie po przejechaniu jakichć 800 m jestem w domu. Tym razem zaliczyłam ten lewy brzeg licząc na prom...czym wydłuzyłam trasę...moje zwyczajowe już 7o ileś tam km zmieniło się w 92 km...Czyli do Burakowa od mostu Grota_Roweckiego, którym się przeprawiam jest jakieś 7 do 8 km...RAchunek prosty: 7 + 7 +7 daje 21. Statystyka: km :92 napoje : 2 litry powerade'a posiłki: 1 lód na patyku śmietankowy brud: mnóstwo (zwłaszcza no kończynach dolnych- świetnie przykleja się do kremu z filtrem) uffff