hm...szkoda, że było tak pochmurno i ponuro...Więc mniej tekstu, a więcej fot
a teraz Kozłówka
i Kazimierz :-) przystojny acz Dolny i dla przekory widziany czasem z góry...
i na zakończenie kaczka...mała, ale szybkobieżna :-)
wyjątkowa, wygadana, wymagająca (najbardziej w stosunku do siebie), wolna, wesoła, wariatka czasami....
Lubię...
małe zwierzaki śpiące brzuszkami do góry,lody karmelowe, białe półwytrawne wino,
ludzi.
Nie lubię...
chamstwa,
kłamstwa,
ignorancji,
polityki,
wojen
Tak naprawdę to jestem zwyczajna aż do bólu :-)
6 Comments:
Nie szkodzi, że tekstu nie ma ... zdjęcia też potrafią przemawiać... buziaki :-)
By
Juli, at 11:59 AM
na pewno tam wrócę, bo miejsce i urocze i urokliwe...
By
Anna Czarodziejka, at 2:16 PM
Nie widać, że było pochmurno - śliczna soczysta zieleń dodawała uroku:)
By
Unknown, at 3:49 PM
na pewno tam wrócę:-)
By
Anna Czarodziejka, at 4:05 PM
Ta kaczka trochę taka mała.... ale ona goniła inne pływające stworzenie (kaczora?)i pewnie dlatego dostała takiego przyspieszenia :-)
By
Juli, at 6:05 PM
to było kaczuszkowe dziecko...i naprawdę nie wiem skąd to przyśpieszenie :-)
By
Anna Czarodziejka, at 8:37 PM
Prześlij komentarz
<< Home