resume
No to na razie streszczenie:-) Żeby od czegoś zacząć....
szukałam pracy
chorowałam (tak za wszystkie czasy)
ale chodziłam na tai chi (czasem 5 razy w tygodniu)
pojechałam rodzinnie (z Młodymi ) na narty w Alpy
a jak wróciłam, to spotkanie w sprawie pracy zaskutkowało rozpoczęciem nowej pracy
byłam w Budapeszcie (jeden dzień)
w Kwidzynie
w Gliwicach
w Kętrzynie
znów mam 25 km do pracy
postarzałam się o rok
Melka po raz kolejny spadła z balkonu
Tatko był z przelotną wizytą
A tematy postaram się rozwinąć :-) I tak ciągle włażę w dygresje jak żaba w pomidory, więc nie bedzie to stanowiło najmniejszego problemu:-)


1 Comments:
Bardzo ładnie wypunktowałaś :-) chyba po to by niczego nie pominąć :)) Teraz do dzieła !! Buziaczki :))
By
Anonimowy, at 2:34 PM
Prześlij komentarz
<< Home