czarodziejka i ....

poniedziałek, kwietnia 09, 2012

świątecznie...

Trzymało mnie temperaturowo aż do czwartku, wtedy też zawezwałam lekarza i on orzekł, że zapalenie oskrzeli to jest. No i pierwszy raz w życiu Święta bez sprzątania spędziliśmy. W sobotę, Wielką Sobotę były i zakupy i szybkie sprzątnie i kulinariów szykowanie...No i jakoś poszło... Był też czas na świąteczną instalację. Święta, Święta i już prawie po.... Miło, sympatycznie, tylko czemu tak zimno???? A co do mojego chudnięcia...to w normie:-) Choroba wymusiła na mnie naturalny post. No więc trzymam słuszną wagę...