enlajtuję, enlajtuję, a za sobą mam 4 tygodnie diety
No to jest coś niewiarygodnego! Po 4 tygodniach enlajtowania czuję się wyśmienicie, pożegnałam kolejny kilogram mnie we mnie i powitałam dżinsy sprzed lat...hohoho czterech. Przekroczyłam wreszcie magiczną liczbę 80 kg, i na dzień dzisiejszy mam już 79!!!!
Dodatkowo obwody zmniejszyły mi się widocznie, a wartością dodaną jest koloryt skóry ( a to już dzięki marchewce, którą pogryzam od czasu do czasu dodatkowo :-) i piękne włosy (a to dzięki otrębom owsianym, które dodaję do zup i deserów enlajtowych). Bilans generalnie na plus, mimo, ze opiera się na minusach:-) Jak ja to lubię!!!!!
Oczywiście oczywiście jest jeszcze pełen komplet witamin i minerałów, który w siebie wrzucam każdego dnia z jedzonkiem enlajtowym. Mam masę energii (nadal), a ponieważ pogoda sprzyja spaceruję/jemy. W poprzedni weekend 17 km. Niech już będzie ciepło, to sobie na rowerze pobrykamy:-)
No to następnego odcinka :-)


0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home