mniej mnie we mnie czyli zycie w enlajcie:-) tydzień trzeci
No i proszę...Koleżanka mówi, że widać, że mnie mniej, ale, że na twarzy nie zmizerniałam..Wprost przeciwnie, ze wyglądam kwitnąco:-) Kwitnąco??? Czuję się fruwająco! Jak te co skaczą i fruwają :-) Naprawdę nie wiem skąd (może z tego spalania) mam tyle pozytywnej energii w sobie. Pojawia się z wolna nowa Ja. Jak ja ją lubię! A enlite.me uwielbiam :-)
Statystyka? Z prawdziwą przyjemnością :-) zwłaszcza, ze przestałam udawać, ze wagi w łazience nie ma...
No więc waga: 80 kg !!!! Hurra! Trzy enlajtowe tygodnie zabrały 5 kg mnie we mnie.
A oprócz tego z bioder 3cm, z ud 3, z ramienia/ramion 4cm.
No i słów parę o szkoleniu... Było łatwo. Trzy pełne dni warsztatowe, a ciasta, ciasteczka i inne smakołyki w zasięgu oka i ręki (o nosie nie wspomnę). Tak się bałam, jak to będzie...Wszyscy pójdą na obiad a ja? Było zupełnie prosto: wszyscy na obiad, a ja po wodę do shakera:-) No i poszło. Wprawdzie zostałam nazwana Anią z bidonem, ale to było całkiem sympatyczne...Wkrótce będzie szczupła Ania z bidonem :-)
I już.


0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home