Aż tu nagle...
Trochę mnie tu nie było...A co robiłam??? Tyłam...no między innymi. Oj tam oj tam...wszyscy tyjemy od czasu do czasu, a potem chudniemy, a potem tyjemy... no w sumie neverending story. Ale kiedy okazało się, że nie mieszczą mi się ręce w rękawy bluzek, a w mojej szafie rozpanoszyły się tuniki (sztuk 3)to pomyślałam sobie, że czas jednak pozbywać się nadmiernych kilogramów. Kurcze kurcze wiosna tuż tuż...Jak pomyślałam, tak zrobiłam. I tak zaczyna się moja wielka przygoda z enlajtem. Szczegóły już jutro...
No i dobrze...obnażę się dostatecznie. Moje aktualne fotki


0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home