czarodziejka i ....

wtorek, grudnia 21, 2004

choinka choinka prezenty prezenty....

Dziś mam potrzebę wypłakać się mojemu pamiętnikowi...Ciagle jeszcze ludzie, albo inaczej, bliscy mi ludzie potrafią zaskoczyć mnie w sposób aż tak przykry...Ale zamiast o tym pisać przypomnę zasłyszaną kiedyś opowieść. Mogę nie pamiętać szczegółów, ale ważny jest sens tej opowiastki. Otóż kiedyś, jakiś człowiek z zachodu, może nawet z Polski, został zaproszony w odwiedziny do pewnego Chińczyka. Przyniósł ze sobą piekny prezent, porcelanową wazę. W wyniku niefortunnego zdarzenia wazę tę upuścił (jeszcze zapakowaną) na ziemię, niemal w drzwiach mieszkania i na oczach gospodarza. Prezent oczywiście potłukł się w drobny mak. Gość bardzo się sumitował, przepraszał i ogólnie było mu przykro. Ale Chińczyk przyjął pakunek i podziękował za prezent głębokim ukłonem. Kiedy gość ten zawitał w progach Chińczyka ponownie, dostrzegł mocno zaskoczony swój prezent w całej, dokładnie posklejanej okazałości, w dodatku na honorowym miejscu. Prezent dla człowieka Wschodu to rzecz święta.... Jaki z tego morał? Właśnie nadchodza Święta. Czas radości, miłości, pogodzenia i prezentów. Ja uwielbiam robić prezenty. Kupuję różne drobiazgi już od listopada i cieszy mnie własnie możliwość sprezentowania najblizszym rzeczy może nie kosztownych, ale starannie dobranych. I wierzę w to, że wszystko, co ja dostanę jest takze podarunkiem wyjątkowym, bo obdarzonym miłością i opatulonym myślami osób mi najbliższych. Dlatego sama bardzo cieszę się w ten wyjatkowy czas z każdego drobiazgu. Nie umiałabym okazać niechęci, czy niezadowolenia nawet gdyby ktoś obdarował mnie wyjatkowym babolem. Siedzę sobie i słucham przepięknego albumu Krzycha Krawczyka, którym zostałam obdarowana z okazji wigilii firmowej. I mimo tego, co napisałam powyżej, w pierwszym momencie, po otwarciu prezentu poczułam ukłucie rozczarowania (zachowując uśmiech na twarzy). A teraz słucham już trzeci raz tego albumu (to amerykańskie evergreeny) i czuję, jak jest mi coraz lepiej. Płyta jest po prostu cudowna, a facet powinien śpiewać tylko takie kawałki, bo do tego został stworzony:-) Cóż...coraz bliżej święta, powoli szykuję się do wyjazdu w góry, nie wiem, czy jeszcze tu zajrzę przed wyjazdem, bo parę rzeczy zostało mi do zrobienia. Życzę z całego serca wszystkim tym, którzy mnie odwiedzają i cierpliwie czytają...samych radosnych chwil, chwil przykrych jak najmniej, ale za to łatwych do pokonania, życzliwych ludzi wokół i jak najwięcej serdeczności i miłości wokół. No to wesołych Świąt kochani :-)