jak być profesjonalistą...
Otóż w ramach stałego doskonalenia różnych umiejętności rozpoczęłam kurs fotograficzny.
Wprawdzie z moim lumixem czujemy się cieniutko w obecności kanonów z dłuuuuuugimi obiektywami, ale lubimy przecież pstrykać i fajnie byłoby wiedzieć, jak to robić, żeby profesjonalnie było...Albo co należy uczynić, aby pewne efekty były zamierzone, a nie przypadkowe. Pierwsze 3 godziny mam za sobą (każde zajęcia po 3 godziny) i ponieważ 2 pierwsze spotkania są teoretyczne i ponieważ w pracy się też szkolę (z negocjowania, a co!) to mózg mam troszku zmacerowany. Wczoraj nawet przysypiałam momentami.
Ale za to, jak już się wyuczę to dopiero będę tu foty wstawiała!
Weekend już tuż tuż, rowerowanie na pewno musi z pewnością bezwzględnie się udać, czego i Wam życzę. No nie rowerowania, tylko, żeby weekend był udany. Stosunkowo też :-)
Teraz wrzucam parę obrazeczków moją ręką zrobionych, a doczekać się nie mogę, kiedy już bardziej profesjonalne będą...


2 Comments:
Na co Ciebie ten kurs? Przeca Twoje fotki są profesjonalne, nawet udaje Ci się je wklejać do bloga.... :-)
By
Juli, at 1:24 PM
Juli, to miłę z Twojej strony, ale moje udane fotki są dziełem przypadku...a ja bym chciała, żeby te udane były przemyślane i celowe:-)
Podobno człowiek całe życie się uczy i głupi umiera...Więc póki mogę, to pazerna jestem na wiedzę :-)
By
Anna Czarodziejka, at 4:57 PM
Prześlij komentarz
<< Home