Takie wino sobie zanabyłam...dla niewładających ingliszem tłumaczę ( wolne bardzo tłumaczenie):
"koty nie idą połazić ot tak sobie, ale żeby odkrywać..."
Co w takim razie odrywa Melka?
wyjątkowa, wygadana, wymagająca (najbardziej w stosunku do siebie), wolna, wesoła, wariatka czasami....
Lubię...
małe zwierzaki śpiące brzuszkami do góry,lody karmelowe, białe półwytrawne wino,
ludzi.
Nie lubię...
chamstwa,
kłamstwa,
ignorancji,
polityki,
wojen
Tak naprawdę to jestem zwyczajna aż do bólu :-)
2 Comments:
Pewnie dopiero w Wigilię Ci zdradzi, co odkrywa :-)
By
Juli, at 8:19 AM
ja plus minus wiem, co ona myśli :-)dość dobrze się znamy
By
Anna Czarodziejka, at 12:10 PM
Prześlij komentarz
<< Home