czarodziejka i ....

piątek, lutego 20, 2009

lawendowe sny

Piękny tytuł do tego kawałka udało mi się wymyślić:-) Prawda? Oczywiście już tłumaczę, dlaczego. Od mojej ukochanej Cioteczki z Radomia dostałam poduszkę, która ma w środku li tylko jedynie ususzoną lawendę. I na tej magicznej poduszeczce śpię od jesieni. A od całkiem niedawna czuję, na czym śpię, bo jakoś węch mi powrócił (no znika na coraz dłuższy czas, a to chyba z powodu tych tam różnych uczuleniowych). W każdym razie logicznym się wydaje, ze na lawendowej poduszeczce ma się lawendowe sny? Lubie te powroty powonienia, od razu sprawdzam , jak pachną wszystkie moje kosmetyki i świat nabiera zupełnie innego wymiaru. Nadal rozglądam się za nową pracą, a ona za mną. Na razie stoimy w punkcie wyjścia. Ale, jak wiadomo, sukces jest tyko kwestia czasu i wynika ze statystyki. A ja korzystam intensywnie z tego czasu, którym tak całkiem niespodziewanie obdarował mnie los. Tak intensywnie, że nie mam czasu myśleć o tym, że moja nowa praca ciągle jeszcze czeka na odkrycie:-) Mam w perspektywie całkiem przyjemne wydarzenia. W najbliższy weekend jadę z moją psiapsiólką Dorotką na gościnne oploty do Płocka, czyli do wymienionej już kiedyś z imienia Miski z Płocka. Kulturalnie tez nam się zapowiada całkiem nieźle, albowiem gdyż ponieważ udało się zanabyć drogą kupna bilety na Stacyjkę Zdrój - rozpisywać się nie będę, bo wolę najpierw sprawdzić w naturze, czy mój wybór był trafiony. A będzie na pewno superowo, bo idziemy oglądać w miłym, kilkuosobowym towarzystwie. O tym, że życie jest piękne, wyraziłam się już za pośrednictwem artysty Jasona Mraza już wczoraj, ale przypomnieniem tej oczywistej oczywistości kończę na dziś. a tak wygląda lawenda nocą w Langeais.

2 Comments:

  • Aż Ci zazdroszczę tych lawendowych snów, uwielbiam ten zapach...
    Miłych snów na lawendzie i superanckiej wycieczki :-)

    By Blogger Juli, at 11:00 AM  

  • OOOOch, wyjazd na pewno będzie udany i jak siebie znam, to zaskutkuje jakimś nowym kawałkiem bloga :-)

    By Blogger Anna Czarodziejka, at 10:49 PM  

Prześlij komentarz

<< Home