czarodziejka i ....

piątek, lipca 04, 2008

Warsaw by night

Ostatnio, a dokładnie wczoraj wieczorem, w ramach mojego kursu fotograficznego miałam okazję zobaczyć, poczuć i usłyszeć jak wygląda życie nocne Warszawy, a konkretnie Starówki w dzień, a właściwie noc powszednią. Szok, ale szok pozytywny. W moim codziennym kieracie nie wpadłoby mi do głowy w dzień powszedni, a zwłaszcza wieczorem wybierać się gdziekolwiek ot tak, bez celu. Powiem krótko: jestem oczarowana tym, co zobaczyłam na Starówce. Mnóstwo ogródków restauracyjnych, ukwieconych i urządzonych ze smakiem, masa ludzi mówiąca wszystkimi językami świata, uliczni albo prawie uliczni muzycy grający na : pianinie, gitarze, saksofonie i skrzypcach. Jeden, co grał na gitarze zachwycił mnie tak bardzo, że chciałam mu zapłacić, ale okazało się, że to artysta jest wydający własne muzykowanie na płytach i w efekcie jedną taką płytę z rosyjską muzyką gitarową kupiłam. Nocne zdjęć robienie było tak fascynujące, że ni z tego ni z owego zrobiła się północ (a zaczęliśmy o 21). Rozpisywać się nie będę pięknie tej lipcowej nocy, lepiej to oddadzą obrazki.

6 Comments:

  • Zrobiła się z Ciebie profesjonalistka, może zmienisz zawód ? :-)

    By Blogger Juli, at 10:54 AM  

  • ha...właśnie tak sobie wczoraj pomyślałam, że w razie czego będę miała jakąś alternatywę zarabiania pieniędzy...

    By Blogger Anna Czarodziejka, at 11:56 AM  

  • Brawo! Mi się najbardziej podobają te zdjęcia z długim czasem naświetlenia:) Oraz aparat daje radę jak można zauważyć!

    Następny zakup to statyw aby ostrość w warunkach wieczornych była lepsza;)

    By Blogger Unknown, at 12:14 PM  

  • Oraz ostatnie zdjęcie z poziomu bruku - bardzo ciekawy kadr!:)

    By Blogger Unknown, at 12:15 PM  

  • Ładna gra świateł na zdjęciu trzecim od dołu - oświetlony barbakan:)

    By Blogger Unknown, at 12:25 PM  

  • no proszę :-) Klaudia - czuć rękę fachowca, więc powiem Ci jaka sztuczka w zdjęciu Barbakanu została zastosowana...dwie osoby ukryte we wnękach odpaliły flasha w czasie robienia zdjęcia. A fota z poziomu bruku wymagała czołgania się po bruku (niemal), ale satysfakcja gwarantowana :-)

    By Blogger Anna Czarodziejka, at 2:16 PM  

Prześlij komentarz

<< Home