czarodziejka i ....

środa, kwietnia 13, 2005

a to znowu ja.....

No tak, wszystkich, którzy mnie czytają przepraszam za przerwę w pisaniu. Czasem tak jest, że zwali się człowiekowi na głowę za dużo w jednym czasie. I to jest ten właśnie przypadek. Nie dość, że w robocie spiętrzenie niedobrych okoliczności, które zaowocowały koniecznością dodatkowej, wytężonej pracy, to jeszcze organizm, który zdecydowanie odmówił współpracy. Jednak powoli się już z nim dogaduję (z organizmem) i odnoszę wrażenie, że idzie ku lepszemu. Zbieram więc siły, żeby opowiedzieć dalszą część mojej e:story, która jak najbardziej ma ciąg dalszy. W najbliższym czasie też czekają mnie okoliczności, które też powinny być tematem do kolejnych odcinków bloga. Ponad tydzień temu obudziłam się ze snu zimowego i postanowiłam wznowić różne tam takie ruchowe, które bardzo lubię : zajęcia w klubie i rowerowanie. Nawet zapakowałam sobie torbę „klubową”. No i chała. Planowanie to jedno, a życie to drugie. Zazwyczaj nie choruję i tylko obserwuję moje koleżanki z pracy, które zapadają na różne dolegliwości. Ale tym razem to mnie złamało i to całkiem na serio, natomiast z powodu wyżej wymienionych okoliczności pracowych nie mogłam do tej mojej pracy nie przychodzić. No cóż, samo życie....Ale już się podniosłam, jeszcze tylko się otrzepię i mogę ruszać z realizacją moich planów.

2 Comments:

Prześlij komentarz

<< Home