Od : Ona
Wysłano: 17 kwietnia 16:03
Do: On
Temat: zaufanie
Rozumiem i ufam, ale czasami emocje biorą górę no i przestajesz myśleć. A rozwijając temat powiem Ci, że zawsze traktuję ludzi, jak chcę, żeby mnie traktowano. Wiąże się też z tym zaufanie. Wiesz co? Nawet wrogowi nie potrafiłabym zrobić krzywdy, tzn. mogę zerwać z kimś kontakty, ale nigdy nikogo nie zawiodłam. A moje obawy wynikają z tego, że rzeczywiście nie znam wielu osób, którym mogłabym w pełni zaufać, a boję się zostać odtrącona czy zraniona. – do widzenia – (bardzo mi się podoba) – do widzenia. ms.
PS. A dałbyś poprowadzić mi samochód (jak będziemy jechać razem)? ms
Od : On
Wysłano: 18 kwietnia 08:01
Do: Ona
Temat: RE: zaufanie
Wiesz co? To jest naprawdę niesamowite! Korciło mnie, żeby Ci wczoraj zadać to samo pytanie (odp. dałbym) – kw
No dobrze, znowu jakaś para emalii idąca równolegle…więc wkładam tu ten drugi watek:
Od : Ona
Wysłano: 17 kwietnia 17:20
Do: On
Temat: KORA
Wracam znów do tematów muzycznych. Czy pamiętasz jeszcze albumy Różę i Łóżko Maanamu? Właściwie mogłabym już nic nie dodawać, tam jest wszystko, co kobieta chciałaby powiedzieć Mężczyźnie. ms
Od : On
Wysłano: 18 kwietnia 07:53
Do: Ona
Temat: RE: KORA
Ależ oczywiście! Róża to (wg mnie) najpiękniejsza i najdojrzalsza tekstowo płyta Maanamu. Łóżko to w pewnym sensie jej kontynuacja – myślę, ze pytasz w związku z niedzielnym koncertem (min oczywiście) – oglądałem, muzyka jest bardzo ważna w moim życiu – stanowi panaceum na wszystkie moje psychiczne dolegliwości. kw.
Od : Ona
Wysłano: 18 kwietnia 08:55
Do: On
Temat: RE: zaufanie
To było bardzo miłe, „weszłam” w pocztę i od razu dwie wiadomości od Ciebie. Odłożyłam na bok odpowiedzi, bo chciałam wysłać Ci to, o czym myślałam, ale teraz wracam już do tematu. Co do samochodu i innych dóbr doczesnych, mam do Ciebie pełne zaufanie i na pewno nie miałabym żadnych oporów, żeby Cię dopuścić (do samochodu oczywiście). Jeszcze raz: jestem „dawaczem”, a „dawacze” to taki gatunek ludzi, który woli dawać niż brać i jeszcze na dokładkę czerpie z tego przyjemność.
Chciałabym Cię jednak podpytać, jeżeli nie chcesz, nie odpowiadaj, piszesz jak ktoś, kogo nie raz i nie dwa ktoś bardzo zawiódł….? ms
Od : On
Wysłano: 18 kwietnia 09:07
Do: Ona
Temat: RE: zaufanie
A po co ten nawias – jak kubeł zimnej wody- trochę się przejąłem (choć się nie pytał już dostał odpowiedź) w końcu m.in. też jestem samcem. kw
Od : Ona
Wysłano: 18 kwietnia 09:08
Do: Ona
Temat: RE: KORA
Nie, koncertu nie oglądałam, akurat w ten weekend nie mogłam się na niczym skupić, próbowałam sobie wszystko poukładać w głowie i nie mogłam się skupić na oglądaniu czegokolwiek, słuchałam po prostu mojej ukochanej muzyki. Sama zauważyłam, że jest to dobry sposób na wejście do zupełnie innego świata, a jeszcze jak masz słuchawki na uszach, to już w ogóle można się od wszystkiego odciąć. Mam dwie drogi ucieczki od życia: muzyka i sen, zwłaszcza dobra muzyka jest w stanie oderwać mnie od rzeczywistości.
Cały czas myślę o tym , jak pięknie zareagowałeś na to, co Ci wyznałam. Jesteś wspaniałym, delikatnym i wrażliwym facetem, cierpliwym i poukładanym, ale powiedziałabym nieprawdę, gdybym stwierdziła, ze to właśnie mnie w Tobie pociąga. Najbardziej cieszy mnie to, ze po prostu jesteś…..ms.
Od : Ona
Wysłano: 18 kwietnia 09:18
Do: On
Temat: RE: zaufanie
Ojej, ojej, ojej, a może byś poczytał między wierszami i następne zdanie o dawaniu, co???? A poza tym sprytnie uciekasz od zadanego pytania, ale OK., jestem nadążna i cierpliwa, nie muszę znać odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Kumata baba.
Od : On
Wysłano: 18 kwietnia 11:43
Do: Ona
Temat: RE: zaufanie
No dobra – ale to chyba dobrze, ze się przejmuję – prawda? Trochę tu mnie nie było – tłumaczę się – ale nie mów, że sprytnie uciekam (spryt to tutaj brzydkie słowo – nie odpowiadaj na to, wiem, ze doskonale to rozumiesz). Po prostu czasem robię coś, co można nazwać – „przemyśliwaniem odpowiedzi” . tak, masz rację, jestem czymś dociążony – ale przecież jest czytelne i doskonale to czujesz- ale nie na tę formę przekazu. Nie mam zaufania co do tajności przekazu netowego – dlatego są sprawy tylko na przekaz osobisty. kw
No zdecydowanie było to wielowątkowe gadanie. I żeby już nic nie przestawiać, kolejny watek włożę osobno:
Od : Ona
Wysłano: 18 kwietnia 09:59
Do: On
Temat: spotkanie
Wymyśliłeś coś? (staram się, ale trudno w tej jednej sprawie zachować cierpliwość………..) ms
Od : On
Wysłano: 18 kwietnia 11:52
Do: Ona
Temat: RE: spotkanie
Nie wszystko mówię, a przynajmniej nie od razu, ale zawsze mam jakąś koncepcję- ale jest tutaj zbyt dużo pytań i potrzebnych odpowiedzi i wydaje mi się, że w tym przypadku w celu nakreślenia ogólnych możliwości i wizji bez telefonu się nie obejdzie. Później hasła do wykonania i odpowiednie szczegóły co do realizacji można już pocztą. To dobrze, że jesteś „dawacz” – mam nadzieję – że mówisz o swoich preferencjach wewnętrznych prawda? Jeśli tak to pasuje – bo ja – niestety jestem chyba bardziej bracz (ale częściowo dawacz też- nie załamuj się) czekam kw.
Od : Ona
Wysłano: 18 kwietnia 12:05
Do: On
Temat: RE: spotkanie
Dlaczego niestety? Z tym dawaniem i braniem to jak z plusem i minusem, tzn. po to, żeby ktoś mógł dać ktoś inny powinien brać, więc się świetnie składa. O jakich preferencjach mówię, sam dobrze wiesz, zresztą nie każdy zasługuje na to, żeby coś ode mnie dostać. Cholera, telefon mnie przeraża, czasami myślę, że gdyby nie emalia, nigdy byś się tego wszystkiego ode mnie nie dowiedział, ale oczywiście cel uświęca środki – zadzwonię, powiedz tylko kiedy. ms
Od : On
Wysłano: 18 kwietnia 12:52
Do: Ona
Temat: RE: spotkanie
„Niestety” to było do mnie – jakby akt autozarzutu, co do plusa i minusa – napisałem „to dobrze”. Telefon na razie odpada mam swoja linię walniętą – więc na razie nic się nie bój. Skoro jest ciepło i dobrze, to Ci powiem jak swojemu (rodzaj męski jest tu celowy – pomyśl dlaczego?), że wysłaliśmy Wam kartkę świąteczną – uznałem w swej „Mądrości”, że po Twoich u nas odwiedzinach będzie to naturalne i dobre – napisz, że przytakujesz – (telefon się „urodzi” – nie uciekam z tematu!!) kw.
Od : Ona
Wysłano: 18 kwietnia 13:09
Do: On
Temat: ciepło i dobrze…
Te kropeczki w temacie oznaczają, że się rozmarzyłam…No to znowu równocześnie (myślę o życzeniach) pomyśleliśmy o tym samym i już gadałam z Adamem, że skoro ostatnio byłam Waszym gościem, to wypadałoby…ale tok rozumowania podobny. Za pół godziny wyskakuję do lekarza, ale jeszcze wracam, pisz spokojnie, żebym mogła odpisać Ci na rano. ms
To jeszcze nie koniec korespondencji z 18 kwietnia, ale cdn. No i tradycyjnie już dodam, ze wszelkie podobieństwo itd., itd., itd……
2 Comments:
Droga Czarodziejko,
dawno,
długo,
wróć do nas...
Pozdrawiam
By
Anonimowy, at 10:57 AM
eeech....staram się pisać wtedy, kiedy postrzegam świat w miarę sympatycznie, zgodnie z zasadą, że lepiej nie pisać nic niż smęcić...ale zbieram się już do powrotu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników
By
Anna Czarodziejka, at 11:29 AM
Prześlij komentarz
<< Home