Nie, wcale nie 40 tylko 6. Dokładnie 6 lat mojego nowego życia. Właściwie funkcje bloga przejęła twarzoksiążka, bo i szybciej i łatwiej i z biegu niejako, bo i zdjęcia od razu wrzucić można. Nawet zapomniałam adresu blogowego, ale jakoś dotarłam, odgrzebałam i zanurzyłam się we wspomnieniach. Dobrze, że są tu zdjęcia... tak się zatopiłam w czytaniu i oglądaniu, ze szkoda mi się zrobiło tego mojego blogopisania. No to może wrzucę coś od czasu do czasu, żeby za parę lat mieć co wspominać :-) W skrócie: praca nowa, Mężczyzna od 6 lat ten sam, mieszkanie już drugie, a ze starym to nawet i trzecie, praca też nowa (chociaż rok w niej mi szczęśliwie minął), a ja ...wciąż ta sama chociaż nie taka sama
No to w miarę aktualna ja :-)na sfilmowanej sztuce "Między nami dobrze jest", a właściwie jeszcze przed, było tak śmiesznie i zajmująco, ze prawie spóźniłyśmy się na film... dobrze, że był o 3 kroki od kawiarni