Dookoła nas pełno magii, a my przechodzimy obojętnie!. W Azji mówią, że życie jest wspaniałą rzeką, która płynie niezależnie od tego, czy coś robimy, czy też nie. Możemy płynąć z prądem i żyć w pokoju, radości i miłości. Możemy z tym prądem walczyć, a nasze zycie będzie pełne cierpienia i rozpaczy. Dla rzeki to bez różnicy. Tak czy owak wszystkie strumyki popłyną do tego samego morza. Wybór należy do nas.
Leo F. Buscaglia "Radość życia"
W artykule, z którego pozwoliłam sobie zaczerpnąć ten cytat, wymienione są cztery punkty w drodze do osiągnięcia stanu życia w radości.
Po przeczytaniu całości zadziwiło mnie, jak bardzo te punkty odzwierciedlają moje przekonania. Bardzo często mówię o sobie, że płynę z prądem życia, że ufam życiu i cieszę się każdego dnia z tego, co mi przynosi.
A do innych przepisów na szczęśliwe życie doszłam sama. Jakie to proste:
1. Pokochaj siebie - to prawda, jestem dla siebie najważniejsza, szanuję siebie i jestem dla siebie dobra
2. Dobro dostrzegaj we wszystkim - no może nie tak dokładnie, ja traktuję wszystko to, co mnie spotyka w życiu jako naukę a nie karę. A te złe, które mi się czasem trafiają są dla mnie szczepionką na przyszłość. Dopiero, kiedy obejrzę się za siebie widzę, jak logiczny ciąg utworzyły zdarzenia, które odczytywałam jako złe. Teraz już wiem, że wszystko, co trafia mi się w życiu jest dobre i czemuś służy. Komuś...Mnie.
3. Pożegnaj przeszłość - z tym walczyłam najdłużej...Tak ciężko odciąć się od tego, co nam zrobili inni...świadomie, czy nie świadomie. Jak to??? Ja miałabym wybaczyć? zapomnieć? A pewnie...udało mi się to wypracować. Przecież czasem i ja robię coś, co na pochwałę nie zasługuje...Więc korzystam i w stosunku do siebie i do innych z prostej zasady "było, minęło". A ile czasu zyskałam na teraźniejsze i przyszłe działania!
4. Zaufaj sobie... No z tym to najtrudniej. Nadal zdarza mi się (zwłaszcza, kiedy czegoś bardzo chcę) udawać, że nie słyszę głosu intuicji. Ale też nad tym pracuję.
Może mogłabym napisać swój podręcznik. Ale wydaje mi się, że nie bardzo słuchamy rad innych. Każdy z nas idzie własną ścieżką i doświadczenie dopiero uczy nas, która ze ścieżek jest najlepsza.
Jestem szczęśliwa. I cieszę się, że jestem tu i teraz. I cieszę się, ze zrozumiałam, że ważna jest każda sekunda, którą przeżywamy.
Uśmiecham się do siebie i do was :-)